Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszcz fotoszopa 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszcz fotoszopa 2014. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

Miszcz fotoszopa. Małgorzata Socha w reklamie kosmetyków Avon.

Ostatnio w kolorowej prasie kobiecej natknęłam się na taką oto reklamę linii kosmetyków Anew marki Avon:


Poznajecie panią ze zdjęcia? Nie martwcie się, mi też się to nie udało. Całe szczęście, że podpis widniejący w prawym, górnym rogu uświadomił mi, że patrzę właśnie na aktorkę znaną z polskiej telewizji... Małgorzatę Sochę!
Grafików ewidentnie poniosło. To już nie jest zwyczajowe wygładzanie zmarszczek i dodawanie cerze blasku. Tutaj majstrowano przy wszystkim, w drastyczny sposób zmieniono nawet proporcje twarzy oraz jej kształt (broda pożyczona od innej osoby, nos bez umiaru potraktowany narzędziem skraplania, itd., itp.).

Ilekroć widzę takie reklamy, zastanawiam się, co kieruje firmami płacącymi za nie celebrytom pewnie nie małe pieniądze, skoro umieszczają na nich jakieś sztuczne, cyfrowe twory, a nie twarze realnych osób? Toć to przecież pieniądze wyrzucane w błoto.

I tylko Sochy trochę mi żal, bo to przecież wcale nie brzydka dziewczyna.


piątek, 31 stycznia 2014

Miszcz fotoszopa. Justyna Kowalczyk na okładce magazynu Skarb

W drogeriach Rossmann pojawił się nowy numer wydawanego przez nich magazynu Skarb. Na okładce podobno widnieje Justyna Kowalczyk. Podobno, gdyż pani z okładki jest podobna do nikogo. Grafik najprawdopodobniej chciał osiągnąć efekt glamour, stąd tyle blasku, zbyt ciemna opalenizna i oczy sztuczne jak u lalki. Coś tutaj poszło bardzo nie tak. I tylko Justyny szkoda.


sobota, 25 stycznia 2014

Miszcz fotoszopa. Monika Olejnik na okładce Newsweeka.



Jestem nałogową, niereformowalną klientką wszelakich księgarni i saloników prasowych. Nie potrafię spokojnie przejść obok tych przybytków, zazwyczaj kończy się to mniejszymi lub większymi zakupami. Od czasu, kiedy intensywniej bawię się programami graficznymi, łapię się na tym, że prasę przeglądam nie tylko w poszukiwaniu interesujących treści do poczytania, ale także analizuję i oceniam jej wizualne aspekty. Tak jak i na całym świecie, tak i u nas graficy zaliczają czasami photoshopowe wpadki, i do druku trafiają małe potworki. A ja postanowiłam zrobić sobie z tego zabawę w postaci plebiscytu na najbardziej spektakularną photosopową wpadkę 2014 roku :) Przez najbliższe miesiące będę dokumentować przypadki takich nieudanych manipulacji i nadawać im będę odznaki "miszczów fotoszopa" (to "sz" i "cz" jest jak najbardziej zamierzone), by na koniec roku wybrać tych "najlepszych z najlepszych". Oczywiście, możecie podsyłać mi swoje typy (np. przez tablicę na FB), jeśli coś szczególnie zwróci waszą uwagę.

Na pierwszy ogień idzie szeroko już komentowana okładka ostatniego wydania Newsweeka (04/2014) z wyprasowanym do granic możliwości portretem Moniki Olejnik. Na jej twarzy nie zobaczycie ani jednej zmarszczki, graficy w mało subtelny sposób odmłodzili ją o jakieś 20 lat. Czy wypada, żeby opiniotwórczy tygodnik aż tak manipulował przy zdjęciu powszechnie szanowanej dziennikarki? Delikatnie mówiąc, dla mnie to co najmniej niesmaczne i sprawia, że Newsweek zaczyna kojarzyć mi się z pierwszym lepszym tabloidem. Czy właśnie o to chodziło redakcji?



Niżej, dla porównania, dwie fotografie pani Moniki w naturze. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...