W czasach, gdy byłam dziewuszką z warkoczem za pupę, a trochę później podlotkiem z czerwonymi włosami ostrzyżonymi niemal na zapałkę, moim największym hobby było rysowanie. Nie lubiłam farb, ale zdecydowane kreski tuszem lub czarnym pisakiem to był mój konik. I o ile PSa traktuję raczej jako niezobowiązującą rozrywkę po godzinach spędzonych w biurze, będąc świadomą, że wielkim artystą w tej dziedzinie raczej nigdy nie zostanę, o tyle akurat co do grafiki tradycyjnej jestem przekonana (tak!), że gdybym nie była śmierdzącym leniem, który w jakimś momencie porzucił swoją pasję, to może wyrósłby ze mnie ktoś naprawdę dobry.
Od czasu do czasu trafiam na galerie takich osobistości jak DZO Oliver i gdzieś w środku czuję zew, aby powrócić do tego, co zostawiłam za sobą ileś lat temu, bo nic i nigdy nie będzie tak piękne i prawdziwe, jak sztuka, którą ludzka ręka tworzy na najzwyklejszej kartce papieru. Tutaj nie ma mowy o warstwach i maskach, o cofaniu nieudanych kroków. Tutaj liczy się precyzja, pewność i wyobraźnia, która potrafi wyczarować niesamowicie smakowite szczegóły.
Poniżej jedna z prac ("Gaia calling") tego artysty, więcej możecie zobaczyć w jego galerii na behance oraz na profilu FB.
Dzisiaj szybki tutorial dla wszystkich dziewczyn, które nie noszą na głowach swojego naturalnego koloru, a zdjęcia to udowadniają! Oto ekspresowe triki usuwające odrosty, bez amoniaku ;) Pokażę Wam je na modelce CrowsReign.
Pierwszy krok, jaki musimy zrobić, to nałożyć wirtualną farbę. W tym celu nad warstwą ze zdjęciem dziewczyny tworzymy nową, transparentną warstwę. Z przybornika narzędzi wybieramy miękki, okrągły pędzel, przytrzymując klawisz ALT klikamy gdzieś w środek fryzury pobierając kolor, jaki chcemy nałożyć na odrosty. Zupełnie nie przejmujemy się "dziwnym" efektem naszej pracy, bo...
... pozostało nam już tylko zmienić tryb mieszania warstwy z kolorem na "łagodne światło", by odrosty zniknęły! Żeby efekt był bardziej naturalny, można jeszcze pobawić się chwilę maskowaniem niektórych elementów, ale i bez tego wynik jest zadowalający.
RTG (rentgenografia, potocznie rentgen) – technika obrazowania wykorzystująca promieniowanie rentgenowskie.Często stosowana w medycynie, głównie w diagnostyce układu kostnego. W metodzie tej wykorzystane jest zjawisko różnego pochłaniania promieniowania rentgenowskiego przez różne tkanki ciała. Szczególnie duża różnica jest między pochłanianiem tkanek miękkich i kości. Przechodzące przez ciało promieniowanie powoduje zaczernienie kliszy fotograficznej w stopniu zależnym od natężenia tego promieniowania. Kość wykazuje znacznie większą zdolność absorpcji (pochłaniania) promieniowania, niż otaczające ją tkanki miękkie, dzięki czemu widoczna jest na kliszy jako miejsce niezaczernione. Promieniowanie jonizujące, jakim jest promieniowanie rentgenowskie, ulega rozproszeniu komptonowskiemu. Zjawisko to zmniejsza kontrast obrazu, zacierając granicę między tkanką miękką a kością.
Arie van 't Riet, fizyk z wyszktałcenia, postanowił wykorzystać technikę RTG w swojej pasji, jaką jest fotografia. Arie prześwietla kompozycje z fauny i flory, a następnie koloruje efekt swojej pracy w Photoshopie. Zobaczcie, jak fantastyczne obrazy z tego powstają!