Bardzo lubię deviantart i nawet gdy jestem zarobiona po uszy (btw. tak jak w tym tygodniu), a w okolicach godziny 16:00 marzę tylko o tym, aby w końcu wyłączyć komputer, to wieczorem nie mogę się oprzeć, aby nie wpaść na tę stronę na chwilę i przejrzeć galerie nowych artworków. Ten portal jest prawdziwą studnią bez dna dla każdego, kto szuka inspiracji i samodoskonalenia. To portfolio zarówno dla profesjonalistów, jak i początkujących, których od czasu do czasu można uznać za prawdziwe, nieoszlifowane diamenty, których prace za jakiś czas z pewnością będą gościć na stronach magazynów z całego świata.
Jedną z artystek, których prace uwielbiam oglądać, a o której dowiedziałam się właśnie na deviancie, jest Kryseis Retouche z Francji. Styl Carole, bo tak naprawdę na imię ma Kryseis Retouche, przepełniony jest mroczną, niepokojącą atmosferą, a bohaterkami jej prac niezmiennie są piękne i tajemnicze kobiety. Od strony technicznej to poziom, do którego dążyć będę przez jeszcze długi, długi czas. Tylko spójrzcie poniżej.
czwartek, 27 czerwca 2013
niedziela, 23 czerwca 2013
PS. Retusz to podstawa.
Wczoraj zaczęłam pracę nad koleżanką dla wcześniejszej Królowej głębin. Kolejny raz przekonałam się, że zaraz po żmudnej pracy, jaką jest znalezienie odpowiednich zdjęć stockowych, jest wyretuszowanie postaci, która ma być bazą całego obrazka. Na szczęście dla mnie, mi nadal ta część zabawy bardzo się podoba :)
Pracowałam na tym obrazku.
Pracowałam na tym obrazku.
sobota, 22 czerwca 2013
PS. Szybki retusz w ramach praktyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





